
Maciej Serafin, jako pierwszy Polak, ukończył legendarny Pikes Peak. Debiut zakończony sukcesem. Millers Oils partnerem technicznym.
Maciej Serafin z powodzeniem zadebiutował w jednym z najbardziej prestiżowych i wymagających wyścigów górskich świata – Pikes Peak International Hill Climb 2026, rozegranym 21 czerwca. Zawodnik z Gorlic nie tylko dotarł do mety słynnego „Wyścigu do Chmur”, ale także osiągnął wynik, który zwrócił uwagę kibiców i ekspertów motorsportu.
Historia zawodów sięga 1916 roku, a trasa prowadząca na szczyt Pikes Peak w stanie Kolorado od lat budzi respekt nawet wśród najbardziej doświadczonych kierowców. Ponad 20 kilometrów długości, 156 zakrętów i meta położona na wysokości przekraczającej 4 tysiące metrów nad poziomem morza sprawiają, że każdy przejazd stanowi ogromne wyzwanie dla człowieka i maszyny.
Polak wystartował za kierownicą Hondy Civic TCR/JAS przygotowanej do rywalizacji w klasie Time Attack. Samochód z napędem na przednią oś został specjalnie dostosowany do ekstremalnych warunków panujących na trasie. Przed startem zespół przeprowadził szereg testów oraz modyfikacji, aby jak najlepiej przygotować auto do walki na dużych wysokościach.

Dla Serafina sam udział w zawodach był spełnieniem wieloletniego marzenia. Po miesiącach przygotowań, treningów i aklimatyzacji stanął na starcie imprezy, do której rok wcześniej nie zdołał się zakwalifikować. Tym razem otrzymał szansę i wykorzystał ją w pełni.
Choć celem debiutanta było przede wszystkim bezpieczne ukończenie wyścigu, już podczas treningów pokazywał tempo pozwalające myśleć o dobrym wyniku. Ostatecznie osiągnął czas 10:36, zajmując szóste miejsce w swojej klasie. Do piątej lokaty zabrakło zaledwie kilku sekund, a jego rezultat okazał się lepszy od obowiązującego przez wiele lat rekordu dla samochodów z napędem na przednią oś.
Występ Polaka został bardzo dobrze przyjęty w Kolorado. Zainteresowały się nim lokalne media, a organizatorzy przygotowali materiał prezentujący jego drogę do startu w legendarnym wyścigu. Sam kierowca nie ukrywał wzruszenia po przekroczeniu linii mety i już zapowiedział powrót na Pikes Peak.
– To dopiero początek. Zdobyłem bezcenne doświadczenie i wiem, gdzie można jeszcze znaleźć cenne sekundy. Chciałbym wrócić tutaj za rok i powalczyć o jeszcze lepszy wynik – podkreślił po zakończeniu rywalizacji.
Debiut Macieja Serafina pokazał, że polscy kierowcy mogą skutecznie rywalizować także w najbardziej wymagających zawodach górskich na świecie, a jego wynik należy uznać za jeden z najciekawszych polskich występów w międzynarodowym motorsporcie ostatnich lat.

Partnerem technicznym startu Macieja Serafina w Pikes Peak jest dystrybutor angielskich środków smarnych marki Millers Oils, firma DIFF. W czasie wyścigu, w Hondzie Civic TCR zastosowano olej silnikowy Millers Oils CFS 5w40 NT+, oraz olej przekładniowy Millers Oils CRX LS 75w140 NT+. Oba produkty to wyczynowe środki smarne serii Motorsport, wykorzystujące technologię Nanodrive, przeznaczone do profesjonalnego stosowania w sporcie samochodowym na najwyższym poziomie.
Gratulujemy!









